wtorek, 10 października 2017

tramwaj

zajęła miejsce w tramwaju
pośród zakamarków
wypełnionych smutkiem

w odbiciu okna
poszukuje siebie

prawdziwie onieśmielona
dotyka poręczy
zakurzonej nadzieją

nieznane historie
pokryte absurdem
podróżują razem z nią

kolejne przystanki
przez mgłę
złe warunki
pogody ducha

obserwuje przypadki
po drodze
zastanawiając się
nad obranym kursem

nie zawsze tramwaj marzeń
jest tramwajem szczęścia

9.10.17

wtorek, 12 września 2017

żywiciel kłamstwami

porażka
wyrażam sobą
niezadowolenie

niebo
zasnute chłodem
nadciąga zagłada

kamień
w serce
opary szkodliwej
potrzeby chwili

nieodżałowane decyzje
piaskiem
ostatniego etapu

wędrówka pod
stromą górę
upadki

wzlatuje niezwykle
rzadko
rzekłabym nigdy

potrzebujesz żywiciela
kłamstwami

12.09.2017

piątek, 8 września 2017

jestem

jestem wskazówką
tańczącą w rytm nicości
od poniedziałku do piątku

jestem oddechem
przedwczoraj
wyciągam ręce zza
ekstrawertyzmu

jestem narzędziem zbrodni
żywię się
swoim pustkowiem

jestem zbytecznością
poddaną wykładom
artysty
            rzeźbi pudełko z drewna

jestem krzykiem
niemym kwiatem
śmierć
             podlewasz agonię

jestem twoim
prze - znaczeniem
niezauważalna potęga

odcinając sznur
spadł nieudany
materiał na człowieka

15.08.2017

czwartek, 3 sierpnia 2017

nie - spokój

świat nie istnieje
chore wyobrażenia
wizualizacja
trwa pomiędzy żyletkami

spokój

zabroń jej
patrzeć w niebo
odetnij niepasujący
balast

namalowała błękitem
swój koniec
wprowadziła
w zasadzkę
głupców tych od Boga

zasypia
marząc poniekąd
ból - fizyczność

asfaltowe podróże
zaczęły swoje
zakończenie

pozwoliła tańczyć
sama pomyliła ostatni krok

21.07.17

poniedziałek, 8 maja 2017

granatowych papug

miarowy oddech zastąpiony
niemiarowym błaganiem
o koniec

używa przerywanych zdań
podkreślając porażkę
już nie krzyczy

prowadzi potajemne życie
o którym wiedzą tylko
podłoga sufit i
bałagan na stoliku

naśladuje ich kroki
bycie marionetką pozwala
nie upadać

trzyletnie sznurki
przetarte nie szlaki
pozostanie

czeka na armię tych
w ciemnych uśmiechach
chce, by
rozjaśnili jej wnętrze
pełne granatowych
papug w klatkach

7 maja 2017 roku

niedziela, 9 kwietnia 2017

obrazy

ona ucieka przed
deszczem zmartwiona
stanem swojej duszy

potrzebuje, by ją oswoił

ona krzyczy nocami
ich imiona opętana
złem, które pielęgnowała

potrzebuje szeptu bezpieczeństwa

ona prezentuje całość
rozpadając się
na ostro zakończone fałsze

potrzebuje akceptacji
w sprawie drewnianych
ram na zdjęcia
z przeszłości

powiesiła trzy
codziennie podziwia ostatnie
żałując, że nie
wykorzystała innego

powaga na mostach
zaczęła ją nudzić

3 kwietnia 2017

sobota, 1 kwietnia 2017

poznałam ją

poznałam ją
nad rzeką wiele lat temu
skrywała siebie pod płaszczem
niezdarności
zaakceptowana, bez zarzutów

dziś nie poznaję jej
na nowo
czasem nienawidzę,
rzadziej darzę sympatią

staję się piaskiem
w jej oku, nożem
na gardle, paznokciem
wbitym w nadgarstek

zło wypływa ze mnie
absurd, ironia, nieheroiczny

dramat rozpoczęty
niepotrzebnie
nad rzeką wiele lat temu

utopiona we łzach
dzisiaj przez nią
choć wolałabym wtedy
nad rzeką wiele lat temu
poznawszy siebie

1 kwietnia 2017r.